8 mitów dotyczących karmienia piersią

Mitów dotyczących karmienia piersią jest mnóstwo. Część z nich jest przekazywana ze strony naszych babć i mam, które z kolei usłyszały je od swoich mam, babć, czy teściowych. Niektóre wydają się nawet rozsądne, ale tylko z pozoru. Poniżej przedstawiamy listę mitów dotyczących laktacji, które bardzo często słyszą młode mamy.

Mama karmiąca powinna prowadzić specjalną dietę

Wokół diety matki karmiącej narosło najwięcej mitów i to one są najczęściej rozpowiadane. Dotyczą tego, co matka karmiąca może, a czego nie powinna jeść. Specjalna dieta ma rzekomo uchronić dziecko przed problemami z brzuszkiem. Tymczasem nie ma żadnych dowodów naukowych świadczących za tym, że matka karmiąca powinna unikać konkretnych produktów żywieniowych. Dotyczy to także legendarnej kapusty, truskawek itp. Wręcz przeciwnie. Dieta matki karmiącej powinna być różnorodna i wartościowa. Występowanie kolek przypisuje się niedojrzałości układu pokarmowego dziecka i nie jest związane z tym, co mama zjadła. Ich właściwości np. wzdymające są wynikiem rozkładu pokarmu w jelitach mamy. Ani to jedzenie, ani gazy nie przedostają się do mleka matki, więc nie ma możliwości, by powodowały problemy żołądkowe u dziecka.

Picie wody zwiększa laktację

Potocznie przyjmuje się, że matka karmiąca powinna wypijać bardzo dużo wody. Ma to rzekomo służyć  zwiększeniu produkcji mleka. Jednak badania, zarówno te sprzed 20. lat, jak i aktualne pokazują, że ilość wypijanej wody (mniejsza lub większa niż wynosi zapotrzebowanie fizjologiczne kobiety), nie ma istotnego wpływu na produkcję mleka. Mama karmiąca piersią powinna pić tyle, ile jej organizm potrzebuje i nie ma konieczności wypijania dodatkowych litrów.

Kształt i wielkość piersi ma wpływ na karmienie piersią

Każda kobieta, niezależnie od rozmiaru piersi oraz kształtu brodawek, jest w stanie wykarmić swoje dzieci piersią. Czasem jednak może to wymagać większych nakładów pracy ze strony mamy.

Dziecko ciągle wisi na piersi, bo się nie najada

Dziecko, w szczególności na samym początku swojego życia może “wisieć” na piersi i nie będzie w tym nic niezwykłego. Jeśli dziecko jest zdrowe, przybiera na wadze, jest prawidłowo przystawiane. Na początku swojego życia, bardzo szybko zmieniają się potrzeby dziecka, co do ilości spożywanego pokarmu. Żeby jednak organizm mamy wyprodukował taką ilość, musi dostać sygnał od dziecka. Tym sygnałem jest właśnie ssanie piersi. Do tego ssanie jest naturalną potrzebą, związaną również z chęcią uspokojenia się. Jeśli rodzic nie stosuje smoczka, to nie jest niczym niezwykłym, że dziecko również szuka piersi, by się odstresować.

Od pewnego momentu mleko mamy traci na wartości

Mleko kobiece w trakcie laktacji zmienia swój skład, dostosowując go do potrzeb dziecka. Nie jest jednak tak, że mleko staje się w którymkolwiek momencie mniej wartościowe dla malucha. I nie ma tutaj znaczenia to, jak długo dziecko jest piersią karmione. Mleko produkowane przez organizm mamy dla dziecka 2-miesięcznego jest dla niego tak samo wartościowe, jak mleko produkowane dla 3-latka. Mleko kobiece nigdy nie jest a tłuste lub za chude dla dziecka.

Mama chora nie powinna karmić piersią

Według Światowej Organizacji Zdrowia, ale także Stanowisko Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci istnieje tylko kilka chorób matki, wykluczających karmienie. Są to: zakażenie wirusem HIV, zakażenie wirusem HTLV-1 i HTLV-2, czynna, nieleczona gruźlica, ciężki stan kliniczny matki, ciężarna choroba psychiczna uniemożliwiająca karmienie lub odciąganie pokarmu. Karmienie piersią jest też wykluczone w przypadku niektórych leków. Jednak ani przeziębienie, ani nawet ciężkie infekcje nie są przeciwwskazaniem do karmienia piersią.

Karmienie piersią a ciąża

Nie ma przeciwwskazań do kontynuowania karmienia piersią, będąc w kolejnej, prawidłowo przebiegającej ciąży. Do tej pory badania nie potwierdzają obaw, jakoby karmienie piersią miało zwiększyć prawdopodobieństwo poronienia lub porodu przedwczesnego, czy wpływać na wagę urodzeniową dziecka. Karmieniem piersią w ciąży jest tak samo naturalne, jak karmienie piersią po prostu. Warto jednak mieć na uwadze, że mniej więcej od połowy ciąży spada ilość produkowanego mleka (na skutek zmian hormonalnych związanych z ciążą) i jego smak.

Laktator pozwala sprawdzić ilość mleka w piersi

Laktator nie jest w stanie sprawdzić faktycznej ilości mleka, jakie mama jest w stanie podać dziecku. Po pierwsze, gdy z piersi zejdzie zgromadzone mleko, zaczyna się jego produkcja, a ssanie w tym momencie wymaga od dziecka większego wysiłku. Laktator może nie być w stanie skutecznie ściągnąć tak produkowanego pokarmu. Po drugie żeby organizm mamy produkował mleko, potrzebna jest odpowiednia stymulacja, którą zapewnia tylko dziecko, a nie maszyna. Takie bodźce, jak zapach dziecka, jego dotyk i widok wpływa na produkcję mleka, Z tego też powodu ilość mleka zebranego laktatorem nie może być wyznacznikiem, czy mleka jest za mało.

Share: