Mało mleka – nie rezygnuj z karmienia piersią

Obawa o ilość produkowanego mleka, to jedna z najczęstszych przyczyn dokarmiania dziecka mieszanką lub rezygnacji z karmienia piersią w ogóle. Tymczasem lęki te są zazwyczaj bezzasadne. Co najczęściej niepokoi mamy karmiące? Wybraliśmy cztery z najczęściej omawianych w internecie problemów dotykających mamy karmiące.

1. Żółtawe mleko na początku laktacji

Zanim organizm matki zacznie produkować “normalne” mleko, z piersi wypływa żółtawy płyn nazywany siarą lub mlekiem początkowym. Może się wydawać, że jest go niewiele lub że jest nietreściwe dla noworodka. Tymczasem jest to niesamowicie wartościowy dla dziecka pokarm. Siara zawiera składniki odżywcze, miko i makro składniki oraz całą masę przeciwciał. Pozwala skolonizować “dobrymi bakteriami” układ pokarmowy. Nawet, jeśli mama nie planuje karmić piersią, warto ją podać dziecku (nawet po odciągnięciu). Ilość produkowanej przez organizm matki jest bardzo mały, ale w całości zaspokaja potrzeby dziecka.

2. Niemowlę “wisi” na piersi

Bardzo często źródłem niepokoju u mam jest ciągła potrzeba niemowlęcia do ssania piersi. Tłumaczą sobie to w taki sposób: “skoro ciągle chce ssać, pewnie jest głodne”. Tymczasem “wiszenie” na piersi jest całkowicie normalnym zjawiskiem, o bardzo dużym znaczeniu dla laktacji. Żeby mleko produkowane było w odpowiedniej dla dziecka ilości, maluch musi ssać pierś. Ssanie pobudza przysadkę mózgową, która wytwarza hormony odpowiedzialne za wytwarzanie i wypływ mleka z piersi. To zachęca dziecko do ssania, podczas którego kolejny sygnał płynie do mózgu matki. Uruchamiana w jego następstwie prolaktyna wytwarza mleko. Na początku życia dziecka proces ten jest bardzo ważny, ponieważ pozwala “nauczyć się” organizmowi mamy, jakie są potrzeby dziecka, co z kolei umożliwia ustabilizowanie laktacji.

3. Laktator nie ściąga pokarmu lub ściąga w małej ilości

Kolejny lęk wzbudza nieudana próba ściągnięcia pokarmu laktatorem. Rzekomo odciągnięta ilość ma określać ile mleka produkują piersi. Tymczasem jest to mit. Ściąganie mleka laktatorem lub wyciskanie mleka ręcznie nie działa tak samo na pierś i mózg matki, jak ssanie przez dziecko. W czasie karmienia mama widzi swoje dziecko, czuje jego zapach i dotyk. Do tego ssąc malec ślini się, dając sygnał do mózgu matki, że powinien produkować pokarm. Stąd mechaniczne odciąganie pokarmu nie może określać ile tego mleka mama jest w stanie faktycznie wyprodukować.

4. Wiotkie “puste” piersi

Wraz z kolejnymi tygodniami karmienia dziecka mama może zauważyć, że piersi twarde, nabrzmiałe, pełne mleka stają się wiotkie, bardziej obwisłe, jakby “puste”. Oczywiście pojawia się obawa o ilość produkowanego mleka. Tymczasem taka zmiana jest oznaką, że laktacja ustabilizowała się i organizm nie produkuje już mleka na zapas.

Czy dziecko się nie najada

Żeby móc stwierdzić, czy niemowlę karmione wyłącznie mlekiem matki się nie najada, trzeba uwzględnić jednocześnie wiele czynników:

  • ile pieluch dziecko moczy w ciągu dnia
  • ile kupek dziecko robi w ciągu dnia
  • czy dziecko w ogóle przybiera na wadze, na jakim jest centylu
  • czy ogólny stan dziecka jest dobry
  • czy piersi mamy są poranione
  • czy są jakieś problemy natury fizjologicznej u dziecka lub matki

Niemowlęta przez bardzo długi czas nie potrafi komunikować się inaczej ze światem, jak wyłącznie poprzez płacz. A ten wcale nie musi oznaczać głodu. Np. poprzez płacz i przerywanie karmienia niemowlę może sygnalizować mniej lub bardziej poważną infekcję, czy zmęczenie.

Najczęstsze błędy

Chcąc karmić piersią można mieć do czynienia z kilkoma sytuacjami, które negatywnie wpływają na laktację.

Dokarmianie

Najczęstszym błędem mam, które obawiają się o ilość produkowanego mleka, jest zbyt szybkie podawanie mleka modyfikowanego. Wystraszona, w jej mniemaniu, zbyt małą ilością pokarma, dopaja dziecko mieszanką lub co gorsza zastępuje karmienia butelką. W ten sposób dziecko przy piersi jest krócej i rzadziej, a tym samym do mózgu mamy rzadziej kierowany jest sygnał, że powinna produkować więcej mleka. W efekcie dochodzi do odwrotnego, niż byłby pożądany, efektu. Organizm mamy produkuje coraz mniej mleka. Podobnie działa woda, stąd nie ma potrzeby dopajania dziecka do 6. miesiąca życia.

Złe przystawianie

Innym częstym problemem jest zła technika przystawiania do piersi. Żeby dziecko się najadło i “dało sygnał dalej”, musi prawidłowo ssać pierś. W przeciwnym wypadku może dojść do zmniejszonej produkcji mleka na skutek niedostatecznej stymulacji piersi. Stąd, zaraz po porodzie, technika karmienia powinna być oceniona przez personel medyczny i w razie potrzeby skorygowana. Zawsze można skorzystać z pomocy położnej środowiskowej lub doradcy laktacyjnego.

Nieopróżnianie piersi

Poza prawidłowym przystawieniem, mama powinna też pilnować, by dziecko opróżniało całą pierś. Zalegające mleko będzie bowiem sygnałem dla organizmu, żeby produkowało mniej mleka. Stąd dziecko powinno pić z jednej piersi tyle, ile będzie miało ochotę, a potem zaproponować drugą.

Omijanie karmień nocnych

Noworodki i małe niemowlęta powinny jeść także w nocy. Pozwala to utrzymać poziom prolaktyny na poziomie zapewniającym ciągłość laktacji. Unikanie nocnych karmień, czy karmienie mieszanką “by lepiej spało” może spowodować zaburzenie w produkcji matczynego mleka.

Smoczki i butelki

Na efektywność karmienia piersią może wpłynąć także zbyt szybkie podanie butelki lub smoczka. Ich ssanie różni się od ssania piersi. Stąd, żeby uniknąć zaburzeń w odruchu ssania, najlepiej poczekać z nimi kilka tygodni, aż maluch nauczy się prawidłowo jeść mamine mleko.

Nastawienie mamy

Podobno karmienie zaczyna się w głowie. Stres, zmęczenie i brak wiary we własne możliwości może wpłynąć na ilość produkowanego mleka. W takich sytuacjach pomóc może zrezygnowanie z niektórych obowiązków, poproszenie kogoś o pomoc np. w obowiązkach domowych, z projektem służbowym. Mama powinna więcej czasu spędzać z dzieckiem, także w kontakcie skóra do skóry.

Mamo karm

Dzieci płaczą i bardzo często mamy obawiają się, że z głodu. Do tego dochodzi presja ze strony otoczenia, “dobre rady” i komentarze. W tym wszystkim mama karmiąca musi pamiętać, że niezależnie od wszystkiego powinna przede wszystko karmić. Wtedy, kiedy i jak długo potrzebuje tego dziecko.

Share: