Poród – o TYM ci nie powiedzą

Ciąża i poród, to bardzo specyficzny moment w życiu każdej kobiety. Wiąże się z wieloma pozytywnymi i negatywnymi doznaniami i emocjami. Choć każda kobieta przeżywa je inaczej, bardzo wiele aspektów porodu dotyczy wszystkich kobiet. Często są to tematy trudne. Ale, co ciekawe, nie mówi się o nich.

Prawdziwy poród a filmowy

O porodach się nie rozmawia, a jeśli już, to po fakcie, żeby wymienić doświadczenia. Pokutuje przekonanie, że nie wolno zbyt wiele opowiadać ciężarnej, żeby się nie stresowała. W związku z tym, wyobrażenie o porodzie, przyszła mama czerpie z tych źródeł, z którymi miała styczność. Mowa tutaj oczywiście o filmach. A w nich kobiety rodzą zadziwiająco szybko. Zazwyczaj wygląda to tak, że nagle odchodzą wody, po czym ciężarna zaczyna rodzić, by po 10 minutach prezentować dorodnego różowego bobasa. I w sumie, gdyby tak było, chyba nikt nie miałby nic przeciwko.

Tymczasem poród trwa. I to dla wielu kobiet wiele godzin. Poród poprzedza wiele oznak np. wypadnięcie czopa śluzowego na kilka dni przed porodem, skurcze, które narastają na sile. Co ciekawe, pęknięcie pęcherza płodowego rzadko jest pierwszą lub jedną z pierwszych oznak rozpoczynającego się porodu. Gdy akcja się zacznie, czyli pojawią się skurcze, nie jest tak, że ciężarna pędzi do szpitala, ponieważ za 20 minut będzie witać swoje dziecko. I faza porodu, czyli ta, w której szyjka macicy się rozwiera, trwa na tyle długo, że w momencie, w którym kobieta poczuje nasilające się skurcze, ma czas jeszcze by dopakować torbę, wziąć prysznic i spokojnie dojechać do szpitala.

Przyjęcie do szpitala

Zajeżdżając na porodówkę, ciężarna może oczekiwać (sugerując się filmami), że personel medyczny rzuci wszystko na widok kobiety rodzącej. Tymczasem na SORze swoje będzie musiała poczekać. W rzeczywistości wygląda to tak, że przyjeżdżając do szpitala ciężarną czeka  najpierw rejestracja, potem wstępne badanie, potem ocena lekarza, potem przejazd na oddział i tam dopiero będzie mogła urodzić.

Poród a wypróżnianie

Część ciężarnych w ogóle o tym nie myśli, albo przejmuje się za bardzo. A na pewno mało kto o tym mówi. Tymczasem oddanie stolca w czasie porodu jest czymś zupełnie naturalnym i dosyć częstym. Rodzenie dziecka powoduje nacisk na całą miednicę. Gdy dziecko przechodzi przez kanał rodny, naciska również na koniec jelit, powodując wypchnięcie tego, co się tam znajduje. Kobieta nie jest w stanie tego zatrzymać, podobnie jak nie może zatrzymać porodu.

Poród łożyska

Urodzenie dziecka, to nie koniec porodu. Pozostało jeszcze łożysko. O tym, że ono również musi zostać urodzone, właściwie kobiety nie rozmawiają.

Medyczna “widownia”

Tej część porodu, specjalnie nie bierze się pod uwagę. W czasie porodu nie jest niczym niezwykłym, że wokół rodzącej pojawia się wiele różnych osób. Podczas przyjęcia kobieta będzie zbadana 2 razy, w czasie porodu jedna osoba będzie prowadziła poród, inna rodzącą zszyje, a jeszcze pewnie ktoś inny oceni kompletność łożyska, nie mówiąc już o wizytach położnych z innych sal, żeby przekazać sobie jakąś informację lub pomóc albo studentach medycyny, którzy również mogą się kręcić w czasie porodu. Innymi słowy krocze rodzącej może oglądać wiele osób. Ale najciekawsze jest to, że przyszłej mamie, jest to całkowicie obojętne.

Karmienie piersią

Niestety o karmieniu piersią prawie wcale nie rozmawia się przed porodem. Jeśli ciężarna nie szuka informacji na własną rękę, najprawdopodobniej spotka się z masą “dobrych rad”, jak już zacznie karmić. Tymczasem jest kilka rzeczy, o jakich warto uprzedzić rodzącą. Po pierwsze na początku z piersi poleci żółtawa siara, a dopiero potem mleko o białym zabarwieniu. Po drugie na samym początku dziecko będzie (i tak ma być!) prawie cały czas “wisieć” na piersi. Jest to potrzebne po to, by pobudzić laktację. Po trzecie, organizm matki potrzebuje 2-3 dni, by laktacja porządnie ruszyła. Po tym czasie pojawia się tzw. nawał mleczny. Piersi kobiety pęcznieją, pobolewają, są pełne mleka, które wycieka. Normalnym będzie także to, jeśli produkcja mleka ruszy dopiero na 4 dzień od porodu. Ważne, by o tym pamiętać, ponieważ mama zestresowana utratą wagi przez noworodka, może włączyć mleko modyfikowane do karmienia, a to z kolei może utrudnić późniejsze karmienie piersią. Dlatego istotne, by wspomóc się mlekiem początkowym, w naprawdę uzasadnionym przypadku. Sugestię położnej (sic!) o dokarmianiu dziecka, które zaczęło drugą dobę życia, należy potraktować z dużym dystansem.

Skutki porodu dla ciała

Problemy z nietrzymaniem moczu, obwisły i rozciągnięty brzuch, nabrzmiałe i bolące piersi, które z czasem mogą zamienić się w puste i wiszące “worki”, to skutki porodu odbijające się na ciele. Warto zwrócić uwagę na rozstęp mięśnia prostego brzucha. Jest oto częsta dolegliwość rodzących, polegająca na rozejściu się obu mięśni prostych brzucha wzdłuż kresy białej. Rozstęp, to nic innego, jak “dziura” pośrodku brzucha, która powoduje, że brzuch nie chce wrócić do swojej pierwotnej postaci. Zejście się mięśni prostych wymaga ćwiczeń, a w niektórych przypadkach ingerencji chirurga.

Baby blues

Kobiety w ogóle właściwie nie rozmawiają o tzw. smutku rodzącej, ewentualnie go bagatelizują. A szkoda, bo pokazałoby to młodym mamom, że to, co przeżywają jest normalnym zjawiskiem, a nie ich indywidualnym problemem. Zazwyczaj parę dni po porodzie, na skutek zmian w stężeniach hormonów, położnica doświadcza znaczącego spadku nastroju. Objawia się to myślami, że młoda mama nie poradzi sobie z opieką nad dzieckiem, że coś z nią nie tak itp. Jest to zupełnie normalne zjawisko, dotykające większość rodzących. Może być intensywne i trwać kilka dni. Może też być ledwo odczuwalne. Siła i czas trwania baby blues jest indywidualna. Jeśli jednak stan taki trwa tygodniami, warto rozważyć wizytę u specjalisty. Możliwe, że mama doświadcza depresji poporodowej ( więcej na temat baby blues przeczytasz w artykule: Baby blues).

Podsumowanie

Okazuje się, że kobiety niekoniecznie rozmawiają ze sobą o wszystkim co dotyczy porodu. Czasem jest to kwestia pewnej nieśmiałości, a czasem braku wrażliwości lub umniejszania znaczenia pewnym aspektom porodu. Dobrze byłoby to zmienić. Przygotowałoby to przyszłe mamy, na te mniej oczywiste części porodu i pozwoliłoby kobietom zrozumieć, że to co się dzieje z ich organizmem (zwłaszcza w tych bardzo wstydliwych sytuacjach), to nic niezwykłego i doświadcza tego wiele, o ile nie każda rodząca.

Share: