Trudności rodzicielstwa. Dlaczego rodzicielstwo nie jest proste

Oto 4 powody, przez które rodzicielstwo jest takie trudne. Sprawdź, czy znasz te trudności rodzicielstwa, jeśli zamierzasz zostać rodzicem.

Kiedy szukamy informacji o tym, jak wygląda rodzicielstwo, możemy dać się ponieść wrażeniu, że jest ono łatwe, przyjemne, pełne cudownego niemowlęcego gaworzenia i miłości. Mamy podróżują, robią kariery zawodowe albo są idealnymi gospodyniami i opiekunkami, a to wszystko jeszcze nim minie połóg. Problemy oczywiście się zdarzają: kolki, bunt dwulatka, zimna kawa itp. ale to wszystko nie jest niczym specjalnym, w ogóle jest strasznie urocze i tak szybko przecież przemija. Owszem. Tak właśnie wygląda rodzicielstwo… na Instagramie. I choć jesteśmy zdania, że z dzieckiem można rozwijać swoje pasje i karierę, to jednak w prawdziwym życiu rodzicielstwo wygląda zupełnie inaczej. To bardzo ciężka praca, której towarzyszą liczne przeciwności. Wybraliśmy 4 trudności rodzicielstwa, które w naszym przekonaniu są tymi najcięższymi.

Zmęczenie

Temat rzeka. Mówią o tym wszyscy, ale zrozumieć może tylko osoba która go doświadczy. Opieka nad dzieckiem wymaga pracy, a w związku z tym jest męcząca. Niemniej dlaczego to właśnie na to zmęczenie tak bardzo zwraca się uwagę? Czym różni się od wyczerpania np. po pracy?

Żeby zrozumieć na czym polega zmęczenie rodzica trzeba sobie wyobrazić taką sytuację. Mamy budzik ustawiony od godziny 20 do 6 rano co 2-3 godziny, a w ciągu dnia co półtorej godziny. Po każdym alarmie musimy wstać, podejść w konkretne miejsce, podnieść konkretny przedmiot i bujać go w ramionach mniej więcej kwadrans. Żadnego alarmu nie można pominąć, ani skrócić, ani zignorować. Żeby całe doświadczenie utrudnić, czas jego trwania ustala osoba trzecia i nie podaje nam ile dni ma ten eksperyment trwać. Wystarczy kilka dni takich pobudek by poczuć charakterystyczne dla rodziców zmęczenie. Jego największą bolączką jest ciągła konieczność zaspokajania potrzeb dziecka. Noworodka nie można wyłączyć, albo namówić na chwilę odpoczynku.

Noworodki płaczem i koniecznością wykonywania zabiegów pielęgnacyjnych także w nocy utrudniają zachowanie dotychczasowego rytmu snu rodzica. Do tego dochodzą nieprzewidziane okoliczności, jak kolki, choroby i inne problemy generujące w rodzicu bardzo silną potrzebę odpoczynku. Do tego, jeżeli mama decyduje się na karmienie piersią, to w naturalny sposób to właśnie na niej spocznie więcej obowiązków.

Dlatego tak ważne jest współpraca między rodzicami, wzajemna pomoc i wsparcie. Tylko w ten sposób na to, by każdy z rodziców mógł odpocząć.

Bezradność i frustracja

Wyobraźmy sobie kolejną sytuację. Nasze kilkutygodniowe dziecko regularnie dzień w dzień płacze i pręży się, wyraźnie pokazując, że czuje ból i dyskomfort. Mimo naszych usilnych starań płacz utrzymuje się 15, 30, 60 lub więcej minut i nic absolutnie nic nie jest w stanie go ukoić. Tak właśnie (w dużym uproszczeniu) wyglądają  kolki niemowlęce. Mimo najszczerszych chęci, a nawet zastosowania licznych rad na to, jak uśmierzyć ból dziecka, rodzice jedyne, co mogą zrobić, to czekać aż ból minie.

Ale bezradność może pojawić nie tylko w sytuacji kolek. Choroby, którym nie można w szybki sposób zaradzić lub zapobiec, infekcje które wymagają leczenia szpitalnego lub bardziej zaawansowanych i niekoniecznie przyjemnych badań, również mogą powodować uczucie bezradności i frustracji.  

Ale stres, to także element zwykłej codzienności. Dzieci, zwłaszcza te najmniejsze, które nie potrafią się same bawić, potrzebują rodzica, by ten ukoił je do snu lub zabawił. Może zdarzyć się tak, że maluszek będzie miał potrzebę tulenia się przez cały dzień w ramionach mamy lub taty, “wiszenia” na piersi, a odkładany do łóżeczka będzie donośnie zawodzić. W rezultacie wykonanie podstawowej toalety stanie się dla opiekuna prawie niewykonalne. I może by nie było to specjalnie frustrujące, gdyby nie codzienne obowiązki, które trzeba wykonać, starsze dziecko lub dzieci, które również wymagają uwagi i inne zobowiązania, którym także trzeba poświęcić uwagę.

Brak pomocy

Wiemy już że rodzicielstwo jest bardzo męczące i może powodować silny stres. Co za tym idzie czasem przydałoby się znaleźć moment na to, żeby zresetować głowę i wyjść z domu chociażby na 30 minut. A jeżeli nie dla własnej przyjemności, to z obowiązku. Zdarzają się przecież takie sytuacje w których rodzic musi gdzieś pojechać, coś załatwić, odbyć jakieś spotkanie. Nie zawsze na takie jest w stanie zabrać dziecko lub brać je powinien.

Wówczas potrzebna jest druga osoba, która zaopiekuje się maluszkiem. Jeśli rodzice mogą liczyć na pomoc krewnych lub przyjaciół, to sprawa jest całkiem prosta. A co jeśli są tylko we dwoje lub jest tylko jeden rodzic? W takim wypadku bardzo wiele rzeczy trzeba zawczasu planować, by pogodzić swoje potrzeby z potrzebami dziecka.

Brak wiedzy  

Rodzice czerpią wiedzę na temat rodzicielstwa od swoich rodziców, dziadków, rodzeństwa i znajomych, jeśli ci już mają dzieci. Czytają także artykuły na stronach internetowych i blogi rodzicielskie. Dzięki temu wiedzą czego się spodziewać i jak radzić sobie z niektórymi sytuacjami. Jednak co mają robić, gdy słyszą porady, które są całkowicie sprzeczne z aktualną wiedzą naukową? Wiele kobiet z pokolenia naszych mam słyszało od lekarzy, że ich dziecko płacze bo jest głodne, a matka ma “za chudy pokarm” lub “pokarmu jest za mało”. Tymczasem współcześnie wiemy, że poza skrajnymi przypadkami uzasadnionymi medycznie, nie ma czegoś takiego, jak “za chudy pokarm” matki karmiącej, a w pierwszych tygodniach życia tzw. wiszenie na piersi i irytacja dziecka, gdy nie jest przy piersi jest normalnym etapem w kształtowaniu prawidłowej laktacji.

Inny przykład. Układ nerwowy małego dziecka bardzo różni się od systemu nerwowego osoby dorosłej. To właśnie z tego powodu dorośli nie rozumieją wielu zachowań dzieci lub przypisują im nieprawidłowe znaczenie. “Ona wymusza pierś!” powie przez to mama o 7-miesięcznym dziecku, “On chce mnie specjalnie zdenerwować” rzuci tata, którego roczne dziecko wyciąga garnki z otwartej szuflady. Takie sytuacje pokazują, że potoczne przekonania na temat niektórych zachowań dzieci, nie mają przełożenia na rzeczywistość i wynikają jedynie z niewiedzy rodzica. Gdyby jednak ci mieli wiedzę o tym, jak rozwija się dziecko w pierwszych latach życia, jakich zachowań się spodziewać, a co ważniejsze, dlaczego one się pojawią, byłoby łatwiej przejść przez poszczególne etapy rodzicielstwa.

Oczywiście warto czerpać z wiedzy innych ludzi, ale bardzo ważne jest też to, by sprawdzać źródła, na których bazują artykuły i rady tychże osób. Czy autorzy porad wiedzą, czy wydaje im się, że wiedzą.

Trudy rodzicielstwa – podsumowanie

Wybraliśmy 4 powody, dla których rodzicielstwo jest trudne: ciągłe zmęczenie związane z zaburzeniem dotychczasowego rytmu dobowego, bezsilność i frustrację powodowaną potrzebami i dolegliwościami dziecka, których rodzice nie są w stanie opanować. Do tego dochodzi brak pomocy i brak wiedzy o rozwoju dziecka. Tych punktów można oczywiście dopisać więcej.

Jak sobie radzić z tymi trudnościami? Przede wszystkim pamiętać, że wymienione problemy w końcu znikną. Dziecko z czasem zacznie przesypiać coraz więcej godzin w nocy, kolki miną (przeważnie około 3. miesiąca życia), pomoc osób z zewnątrz przestanie być tak potrzebna, a rodzic i dziecko złapią wspólny rytm, dzięki któremu się zrozumieją i lepiej ze sobą współdziałają.

Share: